W Krainie Aszu

Podróż po raz pierwszy na zlot MX-5 rozpoczęliśmy od… Krakowa. Wyjeżdżając na długi weekend napotkaliśmy po drodze kilka zamkniętych dróg z powodu procesji, jeden poważny korek, natomiast atmosfera wspólnoty i jeden cel niwelowały wszelkie przeszkody. Słońce zaczęło nam towarzyszyć niestety dopiero po stronie węgierskiej. Z drugiej strony podsyciło pozytywne doświadczenie samych Węgier. Planując naszą podróż braliśmy wszystko pod uwagę, natomiast nie zabraliśmy ze sobą żadnej mapy ani nawigacji. Dotarł do nas ten drobny fakt jak zbliżaliśmy się do okolic Egru. Odnaleźć hotel Romantik w Egerze pomogła nam bardzo miła Pani ze stacji benzynowej, która wydawało się znała wszystkie światła, skrzyżowania…